Rozdział ten dedykuję "niuni.~", która dobrze odpowiedziała na najwięcej pytań w quizie o Rydel!
***
- Laura, wstawaj! Już 7:10, spóźnisz się do szkoły! - krzyczała Vanessa i mnie budziła
Przetarłam me zaspane oczy i je otworzyłam. Popatrzyłam na siostrę, która stała nade mną i spytałam:
- Musisz tak krzyczeć?!
- Owszem, muszę. Zaraz masz szkołę, więc się pośpiesz! - odpowiedziała Ness
- Okej, okej. Już wstaję. - powiedziałam i wstałam z łóżka.
Podeszłam do szafy i wybrałam z niej taki komplet:
Podreptałam do łazienki, zrobiłam "poranne czystości" i ubrałam się we wcześniej wybrany zestaw.
Wyszłam z "pokoju czystości", popatrzyłam na zegarek była 7:40, a w liceum muszę być na 8:00. Te przygotowania zajęły mi bardzo dużo czasu, więc żeby zdążyć na lekcje muszę się pośpieszyć. Szybko zeszłam na dół, Van właśnie robiła śniadanie.
- Zjesz płatki z mlekiem? - zapytała
- Tak. - odpowiedziałam i zasiadłam do stołu
Ness położyła przede mną śniadanie, zaczęłam pałaszować posiłek. Kiedy zjadłam, pożegnałam się z moją siostrą i wyszłam do szkoły.
Gdy wchodziłam do budynku, zadzwonił dzwonek. Prędko pobiegłam do sali, w której mam pierwszą lekcję.
Na szczęście, nauczycielka przyszła trochę później, więc ja spokojnie zdążyłam.
Weszliśmy do klasy, siedziałam z Ross'em. Dzisiejsze lekcje minęły bardzo szybko, nim się obejrzałam wychodziliśmy.
- Ross, spotkamy się dzisiaj? - spytałam, kiedy staliśmy już przed moim domem
- Obiecałem, że wynagrodzę Ci to wczorajsze "wygonienie" z domu. Słowa dotrzymam. - odpowiedział chłopak
- Czyli co dziś, będziemy robić? - zapytałam
- Zobaczysz. Przyjdź dzisiaj o 15:45 na scenę koncertową, a wszystkiego się dowiesz. - odpowiedział blondyn
- Ok, przyjdę. - powiedziałam
- To super, pa. - odpowiedział brązowooki i pocałował mnie w policzek
- Pa. - odpowiedziałam i weszłam do mieszkania
Szczerze mówiąc, dziwiło mnie to, że mam przyjść tam, gdzie z reguły są koncerty. Ale, powiedział że mam tam przyjść, zaufam mu i po prostu tam pójdę.
Poszłam do mojego królestwa na górze i postanowiłam się już przygotować. Podreptałam do szafy. Nie miałam pojęcia, co mnie dziś czeka, dlatego strój na dziś było wybrać trudno. Mimo wszystko, po długim zastanowieniu wybrałam to:
Poszłam do łazienki, odświeżyłam się i przebrałam. Wszystko zajęło mi aż 45 minut! Była godzina 15:25. Dojście do sceny zajmie mi około 15 minut, czyli muszę zaraz wychodzić. Zeszłam na dół, Ness właśnie przyszła do domu.
- Hej, gdzie byłaś? - zapytałam
- Na zakupach. - odpowiedziała Vanessa
- Aha. - krótko powiedziałam i podeszłam do siostry
Van na mnie popatrzyła i stwierdziła:
- Laura, wyglądasz ślicznie. Wybierasz się gdzieś?
- Dzięki. Mam się spotkać z Ross'em, o 15:45 mam być na scenie koncertowej. - odpowiedziałam
- Na scenie koncertowej?! - spytała z niedowierzaniem
- Dziwne, co nie? - odpowiedziałam
- Bardzo. Masz tam być na 15:45? - zapytała
- Tak, a co?
- Jest 15:30. - odpowiedziała Ness
- To, ja lecę. Pa - powiedziałam
- Pa, powodzenia - odpowiedziała brunetka i zamknęła za mną drzwi
Szybkim tempem szłam ku scenie. Na początku mi to wychodziło, ale w połowie drogi dopadł mnie tłum ludzi. Szli w to samo miejsce, co ja. Zaczęłam podejrzewać o co chodzi.
- Cześć, Ross. Macie koncert? - spytałam, zaraz po tym jak się do niego dopchałam
- Hej. Mamy koncert, zgadłaś. - odpowiedział blondasek i dziwnie się uśmiechnął
- Czemu się śmiejesz? - zapytałam
- Nieważne. Laura, idź przed scenę, w pierwszym rzędzie jest miejsce dla Ciebie.- odpowiedział i poszedł do reszty zespołu
Wykonałam polecenie mojego chłopaka i po chwili tam stałam
R5 wykrzyknęli wspólne "Ready Set Rock" i wyszli na scenę.
Ross podszedł do mikrofonu i oznajmił:
- Cześć, wszystkim! Koncert ten jest dla bardzo ważnej w mym życiu osoby, dla Laury Marano! Zaczynamy!
Kiedy usłyszałam, jego słowa zrobiło mi się bardzo miło. Wzruszyłam się. Ale, co tu mówić, koncert się zaczyna.
Na początku zagrali takie piosenki:
Kiedy skończyli to śpiewać, Ross zaczął mówić:
- A teraz, na scenę poproszę Laurę Marano. Laura chodź tu do nas.
C.D.N
Hej! <3 Rozdział pisałam w pośpiechu i kompletnie mi nie wyszedł! A Wam się podoba? :) Kolejny może w poniedziałek :* Ten rozdział dedykowałam "niuni.~" (ten dedyk to ta mała niespodzianka), której gratuluję wygrania quizu! :D Zaglądajcie też na jej bloga: http://austin-i-ally-love-story.blogspot.com/
(...)
Blondyn chwycił mnie za rękę. Pociągnął za sobą.
- Ross, gdzie idziemy? - spytałam
- Em... to niespodzianka. - odpowiedział po chwili namysłu
- Okej, bądź tajemniczy. - zaśmiałam się
- I taki mam zamiar. - stwierdził i dalej ciągnął mnie za sobą
W końcu doszliśmy, staliśmy przed domem Lynch'ów.
- Ta niespodzianka, to Twój dom?! - zapytałam
- A co, nie podoba Ci się?! - spytał brązowooki
- Co??? Oczywiście, że mi się podoba. - odpowiedziałam
Ross przewrócił oczami i weszliśmy do mieszkania. Udaliśmy się do salonu, w którym przebywało rodzeństwo blondaska i Ratliff.
- Laura? Hej! - krzyknęli ze zdziwieniem
- Hej! - odpowiedziałam
- Możemy porozmawiać na osobności? - zapytał Ross i wskazał na domowników
- Jasne. - odpowiedzieli
Zostałam w salonie. R5 i Ryland poszli do kuchni.
* Oczami Ross'a *
- Słuchajcie. Mam plan, dotyczący Laury. Pomożecie mi? - zacząłem
- Oczywiście, ale czy to znaczy, że Wy znów jesteście razem? - zapytała Rydel
- Tak, jesteśmy ze sobą. To co pomożecie mi?
- To mów jaki jest plan. - odpowiedział Riker
- No więc, przez ostatnie dni ustalałem nam koncert. Jutro, tu w Los Angeles. Zagramy trochę piosenek, a potem ja zawołam Laurę do nas, na scenę. Dam jej naszyjnik i powiem jej, że ją kocham itp. Pasuje? - powiedziałem
- Ross, Ty to wszystko wymyśliłeś? - spytała Delly
- No, ja... - odpowiedziałem niepewnie
- Spoko, plan fajny. Ale jaki jej dasz naszyjnik? - dopytywała się blondynka
- Będzie otwierany. Będzie pisać Laura, a w środku będzie nasze wspólne zdjęcie. - odpowiedziałem
- Super, masz go przy sobie? - zapytał Ellington
- Jutro, będzie do odbioru. - powiedziałem
- Ross, a kiedy będziemy ćwiczyć piosenki? Tu jest Laura! - spytał Rocky
- Zaraz, jej coś powiem i sobie pójdzie. A my będziemy mogli mieć próbę. - odpowiedziałem
- Ok, to idź już. - powiedział dotychczas nie odzywający się Ryland
Wyszedłem z kuchni. Kierowałem się do salonu, w którym dalej była brunetka.
* Oczami Laury *
Siedziałam w pokoju i się nudziłam. W końcu, ktoś wszedł.
- Kochanie, mogłabyś iść już do siebie? - spytał Ross i usiadł obok mnie
- Mam sobie iść?! - zapytałam lekko urażona
- No, jak byś mogła... - odpowiedział brązowooki
- A, czemu? Przeszkadzam, jak tu jestem?! - dopytywałam się
- Co?! Coś Ty, nigdy mi nie przeszkadzasz. No, może poza teraz... - odpowiedział i pociągnął mnie w kierunku drzwi.
- Czyli, jednak Ci przeszkadzam...? - zapytałam
- Em..., widzimy się jutro w szkole. Pa - odpowiedziałam blondyn i zamknął mi drzwi przed nosem
Było mi przykro. Miałam mieć niespodziankę, a tym czasem "wyrzucił" mnie z domu! Smutna poszłam do mojego mieszkania.
Vanessy nie było, a że był wieczór postanowiłam się już kłaść spać. Podreptałam do łazienki "ogarnęłam się" i wyszłam. Zgasiłam światło, położyłam się do łóżka i odpłynęłam w krainę snów.
* Oczami Ross'a *
Nie byłem zadowolony, z mojego zachowania w stosunku Laury. Była smutna, żal mi jej. No, ale musiałem ją "wygonić", inaczej cała jutrzejsza niespodzianka, by się nie udała. Poszedłem po resztę zespołu.
- Już? - zapytał Rik
- Tak. To co, idziemy?- spytałem
Wszyscy, tylko przytaknęli. Udaliśmy się do pokoju, w którym zwykle odbywają się próby.
Wzięliśmy instrumenty, na których gramy i zaczęliśmy grać i śpiewać. Ćwiczyliśmy takie piosenki jak m.in.: "Loud", "Fallin' For You", "I Want You Bed", "Here Comes Forever", "Crazy For You", "I Think About You",
Po skończonej 2 godzinnej próbie, byliśmy strasznie zmęczeni. Poszliśmy do swoich pokoi, umyliśmy się i poszliśmy spać.
Nie mogłem zasnąć, ciągle myślałem o Laurze. O tym, jak ją "wygoniłem" i o tym jutrzejszym koncercie. Zdecydowałem, że napiszę do niej SMS'a, może jeszcze nie śpi.
* Oczami Laury *
Co chwilę się budziłam. Nie umiałam spać. Dostałam SMS'a. Wzięłam komórkę do ręki, okazało się, że Ross do mnie napisał:
"Kotku, przepraszam Cię za to, że musiałaś sobie iść. Jutro Ci to wynagrodzę, obiecuję.
Całuję, Twój Rossy"
Kiedy przeczytałam wiadomość, zrobiło mi się o wiele lepiej. Ze zmęczenia, nie chciało mi się odpisywać, odłożyłam telefon i zasnęłem.
Hejka! <3 Rozdział nudny, ale obiecuję kolejny będzie ciekawszy! :D A Wam, jak się ten podoba? :p Kiedy następny rozdział znów nie wiem. Ale na pewno jeszcze w tym tygodniu :) A co do quizu o Rydel, wzięła w nim udział tylko jedna osoba :( Mam nadzieję, że jeszcze ktoś odpowie na pytania :) Wyniki ogłoszę przy kolejnym rozdziale :* CZYTASZ = KOMENTUJESZ :D Piosenka:
Z tej okazji na moim blogu robię bonus dotyczący Delly. Zdjęcia i gify z Rydel,quiz oraz piosenka :)
Nadszedł czas na quiz (cały o Rydel) :) Pytania nie są trudne, ale za łatwe też nie są. Mimo wszystko mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto na nie odpowie :) Kto prawidłowo i jak najszybciej odpowie na wszystkie pytania, będzie przeze mnie polecany przez następne 2-3 rozdziały! Do tego będzie mała niespodzianka, dla tej osoby :D
1. Co ubóstwia?
2. Jaki jest jej ulubiony kolor?
3. Jaką rolę odgrywa w zespole?
4. W wieku ilu lat stała się sławna?
5. Jaki jest jej ulubiony zespół muzyczny?
6. Rydel była w reklamie Sears wraz ze...
7. Jakiej biżuterii ma najwięcej?
8. Jaki jest jej ulubiony perfum?
9. Jaki jest jej ulubiony serial?
10. Jaki lubi sport?
To teraz piosenka:
~ Na dziś to na tyle :)
Mam nadzieję, że odpowiecie na pytania. Pamiętajcie, czekam :*
Hej! :D
Dzisiaj już drugi post o_O Ale tym razem to Liebster Blog. Zostałam nominowana przez Ross Lynch, Weronikę C. oraz Natkę. Bardzo Wam dziękuję ♥
Pytania od Ross Lynch:
1. Gdybyś mogła z kim spędziłabyś dzień z Rossem czy z Laurą?
Nwm...nie umiem wybrać. 2. Ulubiony Film.
Titanic xD 3. Ulubiona piosenka.
Kochamwiele :) 4. Kawa czy herbata? ;D.
Em...herbata :) 5. Gitara czy pianino?
To i to :D 6. Twoje marzenie.
Spotkać R5 i Laurę Marano :* 7. Wolisz Caluma czy Raini?
Obydwóch uwielbiam tak samo :) 8. Bardziej kochasz Raurę czy Auslly?
Kocham Raurę i Auslly. 9. Ile masz lat?
Prawie 13 10. Wolisz muzykę czy taniec?
Muzykę? :)
Pytania od Weronika C.:
1. Co kochasz robić? Śpiewać i pisać opowiadania :) 2. Ulubiona piosenka? Kocham wiele:)3. Lubisz chodzić do szkoły? Uzasadnij. Lubię, bo spotykam się z przyjaciółmi, ale też nie lubię, bo trzeba się dużo uczyć ;) 4. Twoja szczęśliwa liczba? 4, 6 i 32 5. Owoce, czy warzywa? Owoce 6. Ulubiona pora roku? Wiosna 7. Wieś, czy miasto? Wieś? xD 8. Jakie miejsce chcesz odwiedzić? Los Angeles, Miami i Littleton :D 9. Ulubiony napój? Sprite 10. Ulubione zwierzę? Raczej kot :) 11. Ulubiony blog? Dużo ich, więc nie będę wymieniać :*
Pytania od Natka: 1. Co lubisz robić tak najbardziej na świecie i dlaczego? Lubię pisać odpowiadania i śpiewać, ponieważ sprawia mi to wielką przyjemność :) 2. Co jest według Ciebie silniejsze przyjaźń czy miłość? Nie wiem...
3. Ulubiony rodzaj filmów? Komedie romantyczne :) 4. Jakie jest Twoje największe marzenie? Spotkać R5 i Laurę Marano :D 5. Czego boisz się najbardziej? Pająki itp. 6. Kto jest dla ciebie najważniejszy? Moja rodzina i przyjaciele :) 7. Ulubiony kolor? Lubię wiele kolorów. Ale do ulubionych należą żółty, czerwony i niebieski <3 8. Dlaczego piszesz o Raurze? Bo uwielbiam tą parę ♥ 9. Lubisz Ally Dowson z "Austina i Ally" Oczywiście, bardzo ją lubię :D 10. Wolisz czytać książki czy blogi innych? Bardzo lubię czytać blogi innych, ale książki też lubię :* 11. Czy grasz w gry komputerowe, czy raczej za tym nie przepadasz?
Raczej nie przepadam za takimi grami :)
Byłam zmęczona dzisiejszym, cudownym dniem. Postanowiłam się już położyć spać. Poszłam do łazienki, "ogarnęłam się" i wyszłam. Wchodząc do mojego pokoju, zgasiłam światło. Było ciemno, więc nie zauważyłam kartonu leżącego na podłodze i się przewróciłam. Wzięłam do ręki, leżącą obok latarkę. Zaświeciłam ją, popatrzyłam do pudła i ujrzałam zdjęcia. Zdjęcia, które jeszcze wczoraj schowałam, żeby ich nie widzieć. Wzięłam je do ręki, dokładnie się im przyjrzałam. Mój wzrok przykuła fotka:
Z mych oczu popłynęły łzy.
- Ja...nie mogę...być tylko...jego...przyjaciółką...Ja muszę...być jego...dziewczyną! - mówiłam na głos łkając
- Laura, wszystko dobrze? Usłyszałam, jak coś mówisz, więc postanowiłam tu przyjść. - powiedziała Ness wchodząc do pokoju
- Van?! Wystraszyłaś mnie! - powiedziałam, przecierając łzy
- Przepraszam, nie chciałam Cię wystraszyć. To jak, wszystko dobrze, widzę że płaczesz? - spytała
- Chyba,...nie. Wiesz, zobaczyłam te zdjęcia... - powiedziałam i pokazałam je siostrze
- No, i co? - zapytała Vanessa, oglądając fotki
- I...doszłam do wniosku, że nie potrafię...żyć bez...Ross'a. Ja, go kocham. - wytłumaczyłam
- Laura, jeśli tak uważasz, to okej. Tylko proszę Cię, nie daj się mu znowu zranić. - powiedziała Van
- Dzięki. Mam nadzieję, że mnie nie zrani. Jakby co, to się nie dam. - odpowiedziałam
- Spoko, chodź się przytul. - powiedziała
Przybliżyłam się do Vanessy i stwierdziłam:
- Jesteś, najlepszą siostrą na świecie. Zawsze mogę na Ciebie liczyć.
- Wzruszyłam się...A teraz kładź się spać, dobranoc. - odpowiedziała i mnie puściła
- Dobranoc, Ness. - odpowiedziałam i położyłam się do łóżka
Rano obudziły mnie promienie słońca wdzierające się do mojego pokoju. Otworzyłam oczy i popatrzyłam na zegarek. Była 7:05. Szybko wstałam i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam białą bluzkę z krótkim rękawkiem, różowe rurki i trampki. Podreptałam do łazienki, zrobiłam ''poranne czystości" i wyszłam. Zeszłam na dół by zrobić śniadanie. Vanessa jeszcze spała, więc musiałam sobie poradzić sama. Zrobiłam kanapkę, zjadłam ją i wyszłam do szkoły.
Przy wejściu do liceum, wpadłam na jakiegoś blondyna. Lepiej mu się przyjrzałam, przecież to Ross.
- O, hej Ross. - przywitałam się
- Cześć, Laura. - odpowiedział chłopak
- Ross, muszę Ci coś powiedzieć. - stwierdziłam
- Dobrze, ale ja powiem coś pierwszy. - odpowiedział
- Ja, zgłosiłam się pierwsza! - powiedziałam
- Okej, to mów. Ale potem, ja. - odpowiedział blondasek
- Ok. A więc chciałabym żebyś wiedział, że ja...ja nie mogę być...tylko Twoją...przyjaciółką...ja Cię...kocham. - mówiłam co chwilę przerywając
Ross nic nie powiedział, dlatego spytałam:
- Czemu nic nie mówisz?
- Bo...ja...chciałem powiedzieć dokładnie to samo. - odpowiedział
- O, wow. To co, wracamy do siebie? - zapytałam dość niepewnie
- No, oczywiście. Tęskniłem. - powiedział brązowooki i mnie pocałował
- Ja za Tobą, też. - odpowiedziałam, kiedy się od siebie oderwaliśmy
Weszliśmy do szkoły. Lekcje minęły szybko, znów siedzieliśmy razem.
Wychodząc z budynku liceum, powiedziałam do Ross'a:
- My chyba, rzeczywiście nie potrafimy bez siebie żyć. W niedzielę zerwaliśmy, a dzisiaj w czwartek do siebie wracamy!
- No, raczej. Cały czas o Tobie myślałem. - odpowiedział i zaczął się śmiać
- Myślenie o mnie, Cię śmieszy?! - spytałam niby na poważnie
- Co??? Nie, no coś ty. Co dziś robimy?
- Szybko zmieniasz temat! A co do pytania, to liczyłam na to, że Ty coś wymyślisz. - odpowiedziałam
- Już ja coś wymyślę. - stwierdził blondyn
C.D.N
Hej! <3 Po pierwsze przepraszam, że musieliście tak długo czekać, i że rozdział krótki. Po drugie, jak Wam się podoba? :) Nie wiem, kiedy kolejny. Ale postaram się napisać go jakoś szybko :) CZYTASZ = KOMENTUJESZ :D Piosenka:
Hej <3
Piszę tą notkę, ponieważ chcę Wam podziękować. Za 10 000 wyświetleń i za to, że pod rozdziałami mam dużo, miłych komentarzy! Za to, że czytacie i odwiedzacie mojego bloga!
To bardzo motywuje do pisania :) Bardzo Wam dziękuję ♥